Strona Główna ˇ Artykuły ˇ Forum ˇ Linki ˇ Sklep ˇ ˇ Wtorek, Wrzesień 07, 2010
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Forum
Linki
FAQ
Sklep
Kontakt - email
Szukaj
Dodaj link
Dodaj newsa
Dodaj artykuł
Dodaj zdjęcie
(2kB) Download

Box Zone
Tornado UFS3/Twister/N-Box
Nokia BB5
Programy
Nokia DCT3
Programy
Softy Oryginalne
Softy Modyfikowane
Eeprom
Nokia DCT4
Programy DCT4 Flasher
Softy DCT4 Flasher
NEC
Programy
Softy
LG
Programy
Softy
Samsung
Programy
Siemens
Programy
Softy Modyfikowane
Softy Oryginalne [Full Flash]
Softy Oryginalne [FUBU]
Softy Naparawcze
Softy Naparawcze [FUBU]
Eeprom
Motorola
Programy
Sony Ericsson
Programy
Softy DIV/Terminator
Softy SeTool
Softy HWK/USB-Smart
Softy SonicBox
Pozostałe Marki
Panasonic
Philips
Sharp
Uniwersalne
Instrukcje
Instrukcje Obsługi
Schematy Kabli/Boxów
Schematy Telefonów
Service Manuals
Naprawa (Poradniki)
Inne
Biblioteki .dll, .ocx itp.
Kalkulatory SimLock
Pozostałe Programy
Artykuły

Flashowanie
Nokia DCT3 - Rolis
Nokia DCT3 - Knok
Nokia DCT3 - Eeprom
Nokia DCT3 - Moduł Muzyczny
Nokia DCT4 - UFSx
Nokia DCT4 - Chińczyk
Siemens - Feria x35/x45/x55
Siemens - SF65
Sony Ericsson - Terminator
Sony Ericsson - USB Smart
Simlock
Nokia DCT4/WD2 - UFSx
Nokia DCT3 - NokiaTool
Nokia - Kodem
Samsung - UFSx
Samsung C100 - Kodem
Sony Ericsson - UFSx
Sony Ericsson - Terminator
Siemens - Feria [C60 bez TP]
Siemens - C62
Siemens - x65-x75 (IRDA)
Naprawa - Software
Nokia DCT3 - IMEI
Siemens - IMEI
Siemens - CX65 [Martwy]
Siemens - S/ME45 [Martwy]
Siemens - Wrong Software
Naprawa - Hardware
Nokia DCT3 - Usterki
Regeneracja baterii
Wyświetlacz Samsung T100
Zalany Telefon
Warsztat
Adresy DCT3
Co potrzebne aby fleszować Nokie DCT3 ?
Typy diód
Lutowanie
Lutowanie Hot-Air
Ciekawostki
O firmie Nokia
O firmie Siemens
O firmie SE
Kody GSM
Słownik GSM
Symbole Nokii
Tuning
Jak uaktywnić "Edytor Grafik"
Jak wywalić języki z softu ?
Dodanie MADosa do softu
Modyfikacja Softu DCT3
Dźwięk SMS w SE
Zamiana graf. Siem. Sl45i
Zmiana Podświetlenia - 3310
Zmiana Podświetlenia - SL45
3330 -> 3315
5140 -> 5140i
6210 -> 6250
6310 -> 8910i
8210 -> 8250
Nasi Partnerzy


Użytkowników Online
Gości Online: 3
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 1,406
Nieaktywowany Użytkownik: 265
Najnowszy Użytkownik: qwon
Stat4u
statystyka



Lutowanie

Wszystko na temat lutowania Krok po kroku:))

--------------------------------------------------------------------------------

Lutowanie jest podstawową czynnością w warsztacie elektronika - o tym chyba nie muszę nikogo przekonywać. Jest rzeczą bardzo ważną, aby było ono wykonane w sposób rzetelny, bo od tego zależy później prawidłowe działanie układu elektronicznego - zaraz po zmontowaniu i w późniejszym okresie jego eksploatacji.

Ileż to godzin spędził niejeden elektronik na poszukiwaniu uszkodzenia zwanego "zimnym lutem", które powstaje właśnie na skutek nieprawidłowego lutowania. Dlatego też tych kilka słów o lutowaniu - "jak to się robi" - od strony praktycznej.


--------------------------------------------------------------------------------

I. Co to jest właściwie lutowanie?

Na początek krótka definicja - lutowanie jest to łączenie dwóch metali za pomocą trzeciego metalu, zwanego lutem (nazywanego też czasem w gwarze elektroników "lutowiem"), przy czym temperatura topienia lutu jest znacznie niższa niż metali łączonych. Podczas lutowania roztopiony lut przylega do powierzchni metali łączonych i w tym momencie następuje przenikanie cząsteczek lutu do metalu lutowanego i odwrotnie (tzw. dyfuzja). Powstaje wówczas cieniutka warstewka stopu lutu z metalem łączonym, wzajemne "zazębienie", które tworzy tzw. spoinę - mechanicznie wytrzymałą i mającą doskonałą przewodność elektryczną. Następuje - w bardzo prosty i wygodny sposób - jednoczesne połączenie mechaniczne i elektryczne elementów lutowanych.


--------------------------------------------------------------------------------

II. Jaki lut stosujemy?

W elektronice jako lut stosujemy stop cyny z ołowiem, który posiada temperaturę topienia nie przekraczającą 350 stopni C (zależy ona od proporcji cyny do ołowiu w stopie). Kiedyś używało się lutu w "laskach", dzisiaj stosujemy dostępny w handlu lut w postaci drutu nawiniętego na szpulki - tzw. tinolu. Oprócz samego stopu cyny z ołowiem drut ten zawiera również wewnątrz jedną lub kilka nitek kalafonii ułatwiającej lutowanie.


--------------------------------------------------------------------------------

III. Topnik? Co to jest i po co się go używa?

Topnik jest substancją , której zadaniem jest ułatwienie lutowania poprzez rozpuszczenie tlenków metali, które osadziły się na powierzchni przedmiotów lutowanych (tlenki te uniemożliwiają wzajemne przenikanie cząsteczek metalu, a w rezultacie lutowanie się nie uda - przedmioty nie będą się trzymać). Zastosowanie topnika w niesamowity sposób ułatwia lutowanie - cyna po prostu rozpływa się "jak jajecznica na patelni" zwilżając powierzchnie lutowane i tworzy wspaniałą, trwałą, i błyszczącą spoinę.



Najczęściej stosowanym topnikiem jest kalafonia, dostępna w handlu w postaci bryłek lub też ostatnio sprzedawana w pudełeczkach od pasty od butów. Można też spotkać kalafonię rozpuszczoną w alkoholu - wówczas wygodnie jest ją nakładać na powierzchnie lutowane - za pomocą małego pędzelka (można samemu rozpuścić, jeśli taka potrzeba - mielimy wówczas kalafonię na drobny proszek i zalewamy odrobiną alkoholu, mieszając aż do jej rozpuszczenia). Na bazie kalafonii produkowane są również tzw. pasty lutownicze, w których oprócz kalafonii występuje jeszcze kilka składników poprawiających właściwości lutownicze pasty - pasty te umożliwiają lutowanie powierzchni lekko zanieczyszczonych, których nie dałoby się przylutować tylko przy użyciu samej kalafonii.

No, a teraz uwaga! Kilka nietypowych zastosowań substancji powszechnie używanych do całkiem innych zastosowań - tym razem wystąpią w roli topników  To nie są żarty - proszę samemu sprawdzić!

Po pierwsze - aspiryna lub też dawniejszy proszek od bólu głowy, a dzisiaj nazywa się to etopiryna. Ich podstawowym składnikiem jest kwas acetylosalicylowy - doskonały topnik do lutowania. Wystarczy położyć pastylkę na stole i dotknąć jej lutownicą - pod wpływem temperatury stopi się ona i w stanie płynnym poprzez grot lutownicy można ja przenieść na miejsce lutowane (a jeszcze lepiej zeskrobać jej trochę i posmarować "tym" miejsce lutowane). Za pomocą aspiryny możemy lutować powierzchnie bardzo zabrudzone, a nawet żelazo! Jedynym minusem (ale za to dosyć poważnym) jest okropnie duszący dym wydobywający się z podgrzewanej lutownicą aspiryny. Trzeba unikać jego wdychania (a najlepiej puścić sobie wentylator i otworzyć okno), bo może być szkodliwy. Dlatego też - stosować tylko w ostateczności - gdy nic innego nie chce "wziąć" naszych przedmiotów do lutowania - zwłaszcza jeśli chodzi o lutowanie żelaza.



Drugą nietypową substancją jest....mocznik . Chodzi tutaj o nawóz używany przez rolników do nawożenia zwany mocznikiem. Są to małe, białe granulki, podobne trochę do cukru. Tknięte lutownicą topią się wydzielając przy okazji dym o zapachu....bleee....a jakże...mocznikaconfused Ale nie jest to taki smród jak w przypadku aspiryny - tylko lekko kwaśnawy. Za to lutuje się doskonałe!... Również żelazo można z użyciem mocznika lutować bez problemu. Podejrzewam, że na wsi czy w małym miasteczku mocznik jest do zdobycia bez trudu, a potrzebujemy go naprawdę w minimalnych ilościach.

Ale najpopularniejsza i najbardziej polecana jest oczywiście kalafonia 


--------------------------------------------------------------------------------

IV. Właściwe przygotowanie przedmiotów do lutowania.

Bardzo ważną rzeczą jest prawidłowe przygotowanie przedmiotów do lutowania. Metal musi być możliwie czysty, bez żadnych nalotów, rdzy, zaczernień - taki że można się w nim prawie przejrzeć  Jeśli to możliwe powierzchnie lutowane cynujemy wstępnie - czyli pokrywamy cieniutką warstwą cyny. W gwarze elektroników nazywa się to "bieleniem". Odbywa się to poprzez pocieranie grotem rozgrzanej lutownicy, na którym jest odrobina lutu, przedmiotu bielonego (przy użyciu sporej dawki topnika - kalafonii, której nie należy żałować. Można również wstępnie zanurzyć przed pobieleniem przedmiot w paście lutowniczej lub rozgrzanej kalafonii, pokrywając miejsce które chcemy pobielić cieniutka warstwą topnika).



Elementy elektroniczne takie jak: oporniki, kondensatory, układy scalone, tranzystory, itp. mają już odpowiednio przygotowane przez producenta wyprowadzenia lutownicze. Są one pokryte warstewką cyny, posrebrzone lub pozłocone, dlatego też nie trzeba ich bielić przed lutowaniem. Bielenie odnosi się tylko do przedmiotów wykonanych z czystej miedzi lub jej stopów (zwłaszcza przewody połączeniowe, montażowe).



Osobnego omówienia wymaga przygotowanie płytek drukowanych - wykonywanych amatorskim sposobem. Po wytrawieniu i zmyciu za pomocą rozpuszczalnika wzoru ścieżek (maski), należy płytkę również oczyścić. Ja zawsze wykonuję to w najprostszy możliwy sposób - szorując proszkiem AJAX, aż do uzyskania matowego połysku miedzi. Wówczas płytkę suszymy, a następnie można pokryć ja roztworem rozpuszczonej kalafonii (są też do kupienia specjalne preparaty do pokrywania płytek drukowanych w aerozolu np. firmy Kontakt-Chemie). Równie dobre efekty można osiągnąć stosując tzw. stalową wełnę, czyli używane do szorowania garnków zmywaki wykonane z wiórów metalowych. Doskonale wygładzają i polerują powierzchnię miedzi.



Wreszcie - ostatni sposób na oczyszczanie powierzchni płytek to guma ścierna - guma z zatopionymi w niej ziarnkami ścierniwa (czasami bywają gumki do ołówków tego typu). "Gumkując" zawzięcie oczyszczamy powierzchnię płytki i możemy już przystąpić do lutowania (po uprzednim wywierceniu otworów )



--------------------------------------------------------------------------------

V. Jak wygląda proces lutowania?

Aby nastąpiło zlutowanie przedmiotów musi być spełnionych kilka warunków. Po pierwsze do przedmiotów lutowanych musi być dostarczona odp. ilość ciepła - tak aby miejsce lutowania podgrzało się do temperatury przekraczającej punkt topienia lutu (zwanego popularnie cyną). To uzyskujemy poprzez dotknięcie do przedmiotów lutowanych grotem lutownicy. Po drugie na miejsce lutowania musi być położony lut, tak aby mógł się stopić i zalać miejsce lutowania. Przy małych lutach wystarczy ta odrobina lutu, jaką mamy stopioną na grocie lutownicy (w razie potrzeby przytykamy do grotu kawałek tinolu). Przy lutach większych (a zwłaszcza przy lutowaniu elementów do płytki drukowanej) przykładamy lut bezpośrednio do miejsca lutowanego i topimy go grotem lutownicy. Po trzecie - aby uzyskać dobre lutowanie należy zastosować topnik, który usunie tlenki metali i lut "rozpłynie" się po powierzchni lutowanej jak "jajecznica na patelni" 


Jak to wygląda w praktyce? (Krok po kroku)

Postępujemy następująco: Składamy razem elementy które chcemy przylutować, przykładamy do nich tinol, a następnie przytykamy do tego grot lutownicy. Pod wpływem ciepła cyna się topi i rozpływa po powierzchniach przedmiotów lutowanych, a po odjęciu grota zastyga tworząc spoinę w postaci "pagórka" z cyny. Należy zwrócić uwagę na wygląd spoiny - powierzchnia cyny powinna być gładka i błyszcząca - cyna powinna przylegać do metalu we wszystkich miejscach. Spoina matowa, chropowata i nierówna oznacza, że lutowanie wykonaliśmy niewłaściwie - albo zostało nie dogrzane (cyna nie stopiła się całkowicie) albo przegrzane - cały topnik wypalił się (cyna i elementy łączone zostały przegrzane). W tej sytuacji należy powtórzyć lutowanie, pobierając i smarując miejsce lutowane nową porcją topnika (lub zanurzając na chwilę grot lutownicy w kalafonii, a następnie szybkim ruchem przenosząc go do miejsca lutowania). Trzeba przy tym zaznaczyć, że należy właściwie dobrać wielkość i moc użytej lutownicy do wielkości przedmiotów łączonych. Lutownica o dużej mocy użyta do lutowania np. cieniutkich ścieżek czy elementów SMD - przegrzeje i wręcz spali lutowane elementy - musimy użyć lutownicy o znacznie mniejszej mocy. Odwrotnie - użycie małej lutownicy do lutowania dużych powierzchni spowoduje, że nie będzie ona w stanie rozgrzać ich do temperatury topienia cyny i będzie się tylko "kleić" do elementów łączonych tworząc spoinę, którą nazywam "nasmarkaniem cyny" - gdzie nie wystąpiła dyfuzja metali, a całość trzyma się tylko na kalafonii i przy byle naprężeniu odskakuje. Pamiętajmy, że kalafonia jest izolatorem i lutowanie takie nie będzie przewodzić prądu, a przecież o przewodnictwo właśnie nam chodzi. Czas trwania prawidłowego lutowania nie trwa więcej niż kilka sekund - jeśli nie udało nam się za pierwszym razem powinniśmy zrobić przerwę i dać ostygnąć lutowanym elementom, które mogłyby się inaczej uszkodzić wskutek przegrzania (dotyczy to zwłaszcza diod świecących, które łatwo się przegrzewają) i dopiero po tym czasie powtórzyć lutowanie.


Jak poznać właściwie wykonane lutowanie?

Kiedy roztopiony lut stapia się z częścią lutowaną, jego powierzchnia tworzy ostry kąt z powierzchnią części lutowanej. Mówimy się wtedy, że lut zwilża powierzchnię lutowaną - lutowanie zostało wykonane prawidłowo. Jeśli zaś powierzchnia lutowana nie jest zwilżona spoiwem - lutowanie jest źle zrobione i należy je powtórzyć.





--------------------------------------------------------------------------------

VI. Lutownice - rodzaje, użycie, konserwacja.

W elektronice możemy się spotkać z różnymi rodzajami lutownic, a każda z nich charakteryzuje się innymi właściwościami, a w związku z tym różnymi zastosowaniami. Oto ich krótkie omówienie:

a) Lutownice oporowe.

Jest to najczęściej spotykana i używana lutownica. Ciepło w niej jest wytwarzane przez grzałkę z drutu oporowego zasilaną prądem. Bywają lutownice na napięcie 220V~, jak i na napięcie bezpieczne 24V~. Te ostatnie do pracy wymagają dodatkowego transformatora (lub zasilacza), ale za to nie grozi nam niebezpieczeństwo przebicia napięcia 220V na obudowę lutownicy i w związku z tym są one bezpieczne zarówno dla elementów lutowanych jaki i dla nas  We współczesnej elektronice, gdzie lutowane elementy są miniaturowe i nie wymagają dużych ilości ciepła do przylutowania, w większości zastosowań wystarcza lutownica o mocy 14-15W. Jest ona polecana zwłaszcza dla początkujących elektroników, ze względu na to, że przy tej dosyć małej mocy trudno przegrzać elementy i "odparzyć" ścieżki obwodów drukowanych. Warto wspomnieć tutaj również o tzw. stacjach lutowniczych - są to lutownice wyposażone w zasilacz o regulowanym napięciu, umożliwiający regulację temperatury grota lutownicy. Dzięki temu możemy dostosować temperaturę grota do naszych potrzeb i gdy lutujemy drobne elementy - zmniejszyć ją, aby nie przegrzać elementów, a gdy lutujemy duże powierzchnie - zwiększyć, dzięki czemu unikniemy zjawiska "klejenia się" lutownicy do lutu, gdy nie może ona dostatecznie go rozgrzać i roztopić. Tego typu lutownice mają wymienne groty o różnych kształtach - od bardzo cienkich, po grube. Groty te pokryte specjalną warstwą ochronną i są odporne na tzw. "wypalanie" czyli rozpuszczanie materiału grota w lucie. Dla prac konstruktorskich, gdzie montuje się duże ilości elementów na płytce drukowanej i całość lutowania może trwać kilka godzin, są one najlepsze. W kraju najbardziej popularne są lutownice marki Weller lub Elwik (te drugie - nasze krajowe, są nieco tańsze). Ich wadą jest stosunkowo wysoka cena, dlatego też są polecane dla osób "nałogowo" zajmujących się elektroniką, gdzie zwykła lutownica zbyt szybko się zużyje. Najtańszym rozwiązaniem w tej sytuacji będzie zastosowanie lutownicy Elwik LERT24, która posiada wbudowany w rączkę lutownicy regulator temperatury. Do tego trzeba tylko dokupić odpowiedni transformator 220/24 i już mamy całkiem niezły sprzęt do lutowania 


b) Lutownice transformatorowe.

Tego rodzaju lutownica doskonale nadaje się przede wszystkim do wszelkiego rodzaju szybkich napraw, gdy udajemy się do klienta i zależy nam, aby nie tracić czasu na długie nagrzewanie lutownicy. Czas nagrzewania lutownicy transformatorowej wynosi kilka sekund. Częstokroć lutownica ta jest wyposażona w żarówkę oświetleniową, która zapala się po naciśnięciu przycisku - dodatkowo oświetlając miejsce lutowania. W lutownicy tej nagrzewanie uzyskujemy poprzez przepływ prądu o dużym natężeniu bezpośrednio przez grot lutownicy, który jest wykonany w postaci pętli z drutu (o średnicy ok. 1,5mm) przykręconej do zacisków lutownicy. Wadą tej lutownicy jest stosunkowo szybkie przepalanie się grotów - wynikłe z rozpuszczenia miedzi grota w lucie. Po prostu nasz grot "dostaje przerwy". Wówczas musimy wymienić go na nowy. Ważna rzeczą jest, aby po założeniu nowego grota odpowiednio go ukształtować do pracy. Groty dostarczane do lutownicy maja kształt odwróconej litery V. Jej ostry koniec częstokroć jest dość zaokrąglony i w rezultacie cyna się na nim słabo trzyma. Dlatego też niektórzy elektronicy nie lubią lutownicy transformatorowej. Na szczęście istnieje prosty sposób na poprawę tej sytuacji. Po prostu wystarczyć ścisnąć koniec grota tak, aby jego kształt zmienił się z V na Y. Tak ukształtowany grot znakomicie spełnia swoją rolę - cyna się na nim trzyma i jest on dosyć wąski i ostry, ułatwiając tym samym precyzyjne lutowanie. Jeszcze jeden "trick" dla lutownicy transformatorowej. Co robić gdy przepali się nam grot, a nie mamy pod ręką drugiego (a jesteśmy akurat u klienta)? Zamiast wracać do warsztatu po nowy, po prostu skręcamy ze sobą dwa końce drutu. Powstały w ten sposób grot nie jest tak dobry jak nowy, ale najważniejsze że działa i pozwoli nam na wykonanie naprawy. Po powrocie możemy wymienić go na nowy i na przyszły raz wziąć kilka na zapas wink

c) Lutownice gazowe.

W tego typu lutownicach nagrzewanie uzyskujemy poprzez płomień gazu ogrzewający grot lutownicy. Używany gaz, to Propan-Butan - taki sam jak do napełniania zapalniczek. Lutownice te częstokroć posiadają różne kształty, różne wielkości pojemników z gazem, a także różne kształty grotów - często wymienne. Dla elektronika użytecznym grotem będzie grot podobny w swym kształcie do grotu zwykłej oporowej lutownicy. Podstawową zaletą lutownicy gazowej jest jej niezależność od prądu. Umożliwia ona lutowanie na "wolnym powietrzu" np. podczas naprawy samochodu czy motoru (trzeba tylko uważać na opary benzyny), na wycieczce, w górach itp... Jej wadą jest stosunkowo krótki czas działania - do kilkudziesięciu minut (w zależności od wielkości pojemnika z gazem), ale trzeba ją traktować jako "pomoc doraźną". Groty w kształcie noża (do ciecia na gorąco) czy otwartego płomienia (do ogrzewania np. koszulek termokurczliwych) mogą być również pożyteczne w warsztacie elektronika - aczkolwiek już nie do bezpośredniego lutowania.

d) Lutownice na gorące powietrze.

Tego typu lutownice używane są już do zaawansowanych prac elektronicznych - do montażu powierzchniowego. Nie występuje tu bezpośrednio grot, którym możemy dotknąć lutowanych elementów. Elementem nagrzewającym i stapiającym lut jest w tym przypadku gorące powietrze. Do tego typu lutownic nie używa się lutu w postaci drutu, a są stosowane specjalne pasty lutownicze w których sproszkowany lut jest zmieszany z topnikiem. Dzięki temu uzyskujemy efekt "rozpływania się" lutu - lut skupia się wokół elementów metalowych, nie ma cech "zlewania się" i dzięki temu można lutować elementy SMD o bardzo małym rozstawie nóżek bez obawy o ich zlutowanie razem. Lutownice na gorące powietrze są wyposażone zazwyczaj w różnego kształtu końcówki (dysze), kształtujące strumień wydmuchiwanego powietrza, tak aby można było podgrzewać jednocześnie wiele nóżek lutowanych elementów, nie podgrzewając ich obudów. Do montażu SMD są idealne, ale ich wadą jest ich wysoka cena.



Teraz kilka słów o poprawnym użytkowaniu lutownicy. Grot lutownicy podczas lutowania powinien być czysty, bez zgromadzonego na nim nagaru powstałego z wypalonych resztek kalafonii. Dlatego też grot od czasu do czasu, podczas użytkowania powinno się czyścić. Kiedyś do czyszczenia używano tzw. salmiaku, ale obecnie używa się specjalnych gąbek, które po nasączeniu wodą (i wyciśnięciu, tak aby gąbka była tylko lekko wilgotna) doskonale spełniają swoje zadanie (lutownicę czyścimy "na gorąco"). Są do kupienia specjalne podstawki do lutownic, o wyglądzie sprężyny, które posiadają "w zestawie" właśnie ową gąbeczkę. Ten sposób czyszczenia jest polecany zwłaszcza dla lutownic o grotach pokrytych specjalną warstwą utrudniającą rozpuszczanie grota - oskrobywanie grota za pomocą noża jest w tym przypadku niedopuszczalne! Lutownice "zwykłe", których grot jest wykonany z miedzi, po pewnym czasie użytkowania ulegają częściowemu wypaleniu grota - wówczas należy go doprowadzić do stanu używalności - spiłowując grot do należytego kształtu. Przy lutownicach zasilanych napięciem 220V szczególną uwagę należy zwrócić, aby nie dotknąć rozgrzanym grotem lutownicy do przewodu zasilającego! Co by się wówczas mogło stać, wyjaśniać nie muszę. Należy też pamiętać o wyłączaniu lutownicy przy wychodzeniu z domu lub dłuższych przerwach w lutowaniu - jako źródło wysokiej temperatury jest ona potencjalnym sprawcą pożaru. Nie należy wiec pozostawiać włączonej lutownicy bez opieki - zwłaszcza gdy w domu znajdują się dzieci lub zwierzęta.



--------------------------------------------------------------------------------

VII. Montaż SMD - czy to możliwe w warunkach amatorskich?

Ostatnio "modny" stał się montaż SMD, ze względu na dużą miniaturyzację i co za tym idzie - małe zużycie powierzchni płytki drukowanej. Niektóre układy scalone czy elementy są produkowane w wersjach tylko do montażu powierzchniowego - co w tej sytuacji ma zrobić elektronik dysponujący tylko lutownicą? Okazuje się, że wbrew pozorom montaż SMD w warunkach amatorskich jest możliwy do przeprowadzenia. Oczywiście - nie jest to sprawa dla początkujących elektroników, którzy dopiero co zaczęli swoją zabawę z lutownicą - potrzebna tu jest jednak dobra umiejętność lutowania. Potrzebna będzie nam dobra lutownica - np. Elwika, z możliwie cienkim grotem. Na potrzeby SMD można nawet przeznaczyć jeden z cienkich grotów i dodatkowo spiłować go pilnikiem do grubości "ostrza szpilki". Inna metodą - stosowana przy lutownicach oporowych z klasycznym miedzianym grotem, jest nawiniecie na koniec grota kilku zwojów cienkiego, np. 1mm drutu miedzianego o spiłowanym końcu, którego będziemy zastępczo używać do lutowania zamiast grotu lutownicy. Teraz możemy przystąpić do lutowania. Potrzebna jeszcze nam będzie cienka pęseta. Elementy RC - oporniki i kondensatory lutuje się dosyć prosto - zwłaszcza te większe (w obudowach 1206). Najpierw cynujemy jedno z pól lutowniczych gdzie ma być przylutowany element SMD. Potem za pomocą pęsety przenosimy go w to miejsce, dotykając grotem i przyciskając element do płytki, przylutowujemy go jednym końcem do druku. Teraz możemy spokojnie przylutować drugi koniec - element trzyma się druku. W zasadzie ta metoda odnosi się i do innych elementów SMD - najpierw lutujemy jedną lub dwie nóżki elementu - ustalając w ten sposób jego położenie względem pól lutowniczych, potem zaś spokojnie możemy lutować pozostałe nóżki. Gdyby nastąpiło zlanie się nóżek możemy użyć odsysacza (i dużej ilości kalafonii albo pasty lutowniczej) lub też tzw. taśmy rozlutowującej - plecionki cienkich przewodów miedzianych, które na zasadzie włoskowatości "wciągają" cynę (można również użyć ekranu zdjętego z kabla nasączonego na gorąco kalafonią). Gdyby zaś udało się zdobyć ową specjalna pastę lutowniczą do elementów SMD można spróbować lutowania np. za pomocą gorącego powietrza uzyskanego powiedzmy z lutownicy gazowej czy nawet opalarki (jednakże w tym drugim przypadku szeroki strumień powietrza może "przy okazji" odlutować inne , wcześniej przylutowane elementy na płytce). Najbezpieczniejsze jest jednak lutowanie ręczne - choć może dosyć pracochłonne, to jednak pewne.


--------------------------------------------------------------------------------

VIII. Wylutowywanie.

Osobną, ale równie ważną sprawą w praktyce elektronika jest wylutowywanie elementów. Oto kilka technik i sposobów wylutowywania elementów z płytek drukowanych.

a) za pomocą odsysacza do cyny

Odsysacz jest pompką, która w momencie zwolnienia przycisku wytwarza podciśnienie i wciąga roztopioną cynę do środka odsysacza, oczyszczając z niej pole lutownicze. W ten sposób możemy wylutowywać elementy o wielu nóżkach np. układy scalone, odsysając po kolei cynę ze wszystkich nóżek, na koniec wyciągając element bez większych problemów i - co ważne - bez uszkodzenia zarówno elementu jak i ścieżek płytki drukowanej.

b) za pomocą taśmy rozlutowującej

Plecionka z cienkich drucików miedzianych (a dobrze jeśli jest jeszcze przesycona topnikiem) ma dzięki zjawisku włoskowatości właściwości "wciągające" dla roztopionej cyny. W momencie przytknięcia plecionki do roztopionej cyny, cyna wnika w głąb plecionki osuszając tym samym pole lutownicze. W ten sposób można - podobnie jak za pomocą odsysacza - osuszyć wszystkie pola lutownicze układu scalonego i bez problemu go wyjąć z płytki.

c) wycinanie elementów.

Jeśli układ scalony jest uszkodzony i wiemy to na 100%, to dla ułatwienia sobie wylutowywania możemy wyciąć go za pomocą ucinaczek bocznych. Po tej operacji każda nóżka układu jest pojedynczym lutem i w prosty sposób można po kolei wszystkie nóżki wylutować z płytki.

d) podgrzewanie wszystkich nóżek równocześnie

Bywają specjalne końcówki do lutownic o kształcie zgodnym z kształtem nóżek układu scalonego - wówczas po przytknięciu takiej końcówki do układu scalonego, zostają podgrzane jednocześnie wszystkie jego nóżki. Gdy cyna się na nich stopi możemy w prosty sposób wyciągnąć go z płytki trzymając kombinerkami (żeby nie poparzyć palców). Innym sposobem jest odpowiednie ukształtowanie grota lutownicy transformatorowej - tak, aby dotykał wszystkich nóżek układu scalonego (szeroka pętla o kształcie prostokąta). Można tu również spróbować użyć opalarki do podgrzania - ale trzeba nabrać wówczas odpowiedniej wprawy, żeby nie przegrzać elementów.

Dla elementów SMD:

Aby wylutować np. układ scalony SMD w obudowie dwurzędowej robimy rzecz następującą: Nalutowujemy na nóżki jednej strony bardzo duże ilości cyny, tak żeby się wszystkie zlały w jedną, dużą, płynną kroplę. Gdy cyna jest już stopiona, podważamy lekko element unosząc rozgrzane nóżki do góry i odrywając je od płytki. To samo robimy dla drugiej strony nóżek. Sposób ten jest sprawdzony i bardzo dobry dla układów SMD o dwóch rzędach nóżek. Na upartego można go zastosować i dla układów 4 rzędowych, ale wówczas potrzebne są 4 lutownice i 2 osoby, które jednocześnie stopią cynę na wszystkich 4 rzędach nóżek i uniosą element do góry.
 

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Na forum...
Portal

Portal
Forum
Sklep
 Nasze Aukcje [Karizmo]
Nasze Aukcje [Golden]
Nasze Aukcje [Konrad]
Nasze Bannery
Regulamin
Inne
Allegro
Telefon zablokowany
Nasze usługi
Batman (Swiebodzin)
 Gumiś (Bełchatów)
 Karizmo (Łódź)
 Mieszko (Łódź)
 Tasior (Kraków)
Ogłoszenia

Ankieta dla Użytkowników
Jak Ci sie podoba nowa wersja portalu?

Jest bardzo dobra.

Jest dobra.

Jest przyzwoita.

Jest słaba.

Wole starą.

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
Kontakt
W razie problemów ze stroną

Nie pomagamy na gg czy po przez email w sprawach GSM, kontakt wyłącznie w razie problemów ze stroną reszta na forum

Karizmo
Tel: 515900555
Skype: karizmo
email:karizmo@op.pl

Golden
Tel: 504-092-933
Tel: 664-414-926
email:golden@infojama.pl

Batman928
Tel: 888-199-590
email: gsm-service@o2.pl

Reklama


(3kB)

Kalendarz
Wrzesień 2010
Nd Pn Wt Śr Cz Pt Sb
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    



www.fiatbbm.pl www.softgsm.pl